Tu nie chodzi o hajs, laski czy fejm. Tu chodzi o Grę.

Usłyszałem jak drzwi się zamykają i wiedziałem że weszła. Zdjęła w przedpokoju buty, chociaż stukot tych szpilek mógł mnie przyprawić o zawrót głowy i orgazm słuchowy. Miałem na kolanach laptopa i odpaloną grę. Byłem w środku raidu na jakieś zamczysko, ja i 20 innych graczy przedzieraliśmy się przez potwory które napadały nas z toporami. Ale […]

Czytaj dalej